Solomon Morel
Salomon Morel urodził się w 1919 roku w Garbowie w rodzinie żydowskiej Chaima i Hany. Był funkcjonariuszem aparatu bezpieczeństwa w PRL
Polska Rzeczpospolita Ludowa - oficjalna nazwa państwa polskiego w latach 1952–1989. W tym okresie Polska była państwem niesuwerennym, komunistycznym, pozostającym pod polityczną dominacją ZSRR., ludobójcą oskarżonym o zbrodnie przeciwko ludzkości.
W czasie wojny on i jego rodzina ukrywana była przez Józefa Tkaczyka (został on uhonorowany medalem Sprawiedliwy wśród Narodów ŚwiataSprawiedliwy wśród Narodów Świata to tytuł honorowy przyznawany przez Izrael nieżydom, którzy ryzykowali życie podczas Holokaustu, by z czysto altruistycznych pobudek ratować żydów przed zagładą ze strony Niemców. Termin ten wywodzi się z koncepcji "sprawiedliwych pogan", terminu używanego w judaizmie rabinicznym w odniesieniu do nieżydów, zwanych ger toshav, którzy przestrzegają siedmiu praw Noego.). Zostali jednak odkryci. Salomon zbiegł z bratem a rodzice zostali aresztowani i rozstrzelani. Po tym zdarzeniu Salomon i Icek wraz z grupą innych mężczyzn organizowali napady rabunkowe na mieszkańców wiosek. Grupa ta została jednak wytropiona przez GL
Gwardia Ludowa (GL) - podziemna komunistyczna organizacja zbrojna, utworzona przez komunistyczną Polską Partię Robotniczą w okupowanej przez Niemcy Polsce, sponsorowana przez Związek Radziecki, a mająca na celu walkę zbrojną z okupantem niemieckim. 1 stycznia 1944 Krajowa Rada Narodowa przemianowała Gwardię Ludową na Armię Ludową.. Morel całą odpowiedzialność zrzucił na swojego brata, twierdząc, że w oddziale przebywa zaledwie od kilku dni. Uniknął w ten sposób egzekucji.
Po wejściu Armii Czerwonej do Polski, został strażnikiem więziennym na Zamku w Lublinie. Po miesiącu pracy naczelnik więzienia wniósł o zwolnienie Morela oraz pięciu innych strażników ponieważ nie wykonują sumiennie nałożonych na nich obowiązków, nie starają się podporządkować do regulaminu więziennego zachowują się arogancko przyczem rozsiewają plotki co do mojej osoby, przez co utrudniają mi pracę i podrywają mój autorytet
. Morel został przeniesiony do pracy w więzieniu w Tarnobrzegu, a później - w 1945 roku - do Świętochłowic. Tam został komendantem Obozu Zgoda, gdzie więziono głównie Niemców, zgermanizowanych Ślązaków, ale też i Polaków oraz inne narodowości. Jeśli chodzi o Niemców, kierujący obozem żydzi na czele z Morelem, odpłacali im z nawiązką za swe dawne cierpienia z czasów wojny i holokaustu. Obóz był miejscem szybkiego wyniszczania więźniów. Byli katowani na przeróżne, wymyślne sposoby lub od razu bezlitośnie mordowani. W obozie w Świętochłowicach, w ciągu niecałego 1945 roku podczas komendantury Morela, zamordowano co najmniej 1500 osób.
(…) Morel do nas, więźniów kipiał nienawiścią. Jeżeli zwrócił uwagę na jakiegoś więźnia, oznaczało to najczęściej wyrok śmierci. (…) Nigdy nie zapomnę bitych. Ale litości nie było nigdy. A przy tym ci bici i zabijani byli w większości prostymi mężczyznami i chłopcami z Górnego Śląska. (…) Wóz ze zwłokami, który codziennie rano opuszczał obóz ciągnięty przez więźniów, był najczęściej przepełniony (…)
- wspominał Gerhard Gruszka, jeden z więźniów - Jego specjalnością było wkładanie pozostałego po czasach niemieckich obozów koncentracyjnych ciężkiego taboretu między stopy i napieranie na więźnia ciężką powierzchnią do siedzenia z całą złością. Zawsze po tym leżeli ciężko ranni współwięźniowie i musieli być zabierani do obozowego ambulatorium, kilku z rozkwaszoną głową do baraku ze zwłokami
. Wspominał też o innej "zabawie" Morela - piramidzie. Morel kazał więźniom kłaść się czwórkami jedni na drugich, a następnie, gdy stos był już dostatecznie wysoki, wskakiwał na nich, by jeszcze zwiększyć masę. Ludzie z podstawy "piramidy" kończyli w kostnicy, Ci z górnej części stosu mieli połamane kości, najczęściej żebra.
Prawdziwi zbrodniarze uciekli z frontem, więc wyłapywali przypadkowych ludzi pod byle pretekstem. Panią Marię Goring wzięli za nazwisko, Elfrydę Uciechę za to, że studiowała w Wiedniu. Wybierali bogatszych, żeby przy okazji się obłowić
- wspominała Dorota Boreczek, więźniarka obozu. Gdy tam trafiła, miała 14 lat. Gdy przeżywszy obóz wróciła wraz z rodziną do swojego mieszkania, to było już zasiedlone przez UBecką familię. Jej ojciec, Karol Nieszporek, który ukrywał żołnierzy AK i żydów był oskarżony o odstępstwo od narodowości polskiej a jego majątek skonfiskowany. Sąd odrzucił te zarzuty, ale skonfiskowanego majątku nie zwrócono. Miał szczęście. Dla żydowskiej kadry obozu, obok zemsty na Niemcach za holokaust, chęć grabieży była głównym motywem nieludzkich katowań i mordów. A świadków-ofiar należało się pozbyć.
W swojej książce "Oko za oko" John Sack opisuje, jak komendant Morel zachęcał swych pijanych gości partyjnych do bicia pałkami cywilnych więźniów niemieckich. Kazał w tym celu kłaść się im krzyżem jeden na drugim, póki sterta ludzka sięgała wysokości wyciągniętej ręki. Następnie zaczęło się pałowanie. Leżący na górze Niemcy błagali o zmiłowanie, ci w środku sterty tylko jęczeli, a z tych na samym dole wypływały wnętrzności pod ciężarem dwudziestu ludzi nad nimi".
W obozie dochodziło do tortur, gwałtów oraz morderstw. Kierowano tu osoby bez wyroków sądowych, na podstawie decyzji władz bezpieczeństwa. W obozie ludzi ginęli również od chorób. Za doprowadzenie do rozwinięcia się epidemii czerwonki i tyfusu, Morel został ukarany. Jednak za ogół pracy został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia PolskiOrder Odrodzenia Polski, Polonia Restituta (PR) – drugie pod względem starszeństwa polskie państwowe odznaczenie cywilne (po Orderze Orła Białego), nadawane za wybitne osiągnięcia na polu oświaty, nauki, sportu, kultury, sztuki, gospodarki, obronności kraju, działalności społecznej, służby państwowej oraz rozwijania dobrych stosunków z innymi krajami.. Jednak wieści o masakrach przedostały się na Zachód - obóz został zamknięty, a nagrodzony naczelnik Salomon Morel został przeniesiony.
Od 1949 r. Morel piastował stanowisko komendanta Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie, który był więzieniem dla młodocianych "przestępców". Jego ofiarami stali się młodzi Polacy, którzy w jakiś sposób podpali sowieckiej władzy; za działania patriotyczne, obronę religii, harcerstwo czy krytykę partii. Obóz był w rzeczywistości kolejną katownią. Mówił mówił swoim nadzorcom: Trzeba im dopierdolić, żeby te skurwysyny, bandyci wiedzieli, że władza ludowa ma tu panowanie. Zrobimy im tu dwie Berezy naraz. Niech odpokutuje to faszystowskie nasienie za winy swoich ojców
. Morel często informował mieszkańców Jaworzna, że transportuje młodych członków nazistowskiej HitlerjugendHitlerjugend (pol. dosł. „Młodzież Hitlera”) – niemiecka organizacja młodzieżowa NSDAP zorganizowana na wzór paramilitarny w 1922 roku jako przybudówka Oddziałów Szturmowych. Hitlerjugend promował kult silnej i zdrowej germańskiej rasy, stąd duży nacisk kładziono na ćwiczenia fizyczne i wojskowe połączone z dyscypliną i kultem jednostki. Dziewczęta przygotowywano do roli niemieckich matek i żon. Kobieta miała być strażniczką rodu, dziedzictwa, rasy i krwi, cnót domowych oraz kapłanką rodziny i narodu. Młodzieży wpajano poczucie wyższości, posługiwano się w tym celu własnym kodeksem honorowym, organizacja posiadała sztandary, hymny oraz męczenników, którzy zginęli w walce z przeciwnikami politycznymi. Organizowano akcje pomocy żniwnej, zbiórki złomu, akcje pomocy zimowej, zbiórki odzieży używanej. Ćwiczono się w posługiwaniu bronią, organizowano marsze, uczono posługiwania się mapą. Młodzież miejską wysyłano na obowiązkowe szkolenia na wieś. . Mieszkańcy wyzywali ich i obrzucali kamieniami. System "resocjalizacji" polegał na dotkliwym i wymyślnym karaniu za najmniejsze przewinienia. Na przykład Janusz Biesiadowski, za podrzucenie odrobiny jedzenia koledze do karceru, został sam zamknięty w mokrym i ciemnym karcerze: Była to piwnica bez okna, wybetonowana. Na betonie w wodzie leżało kilkanaście cegieł już ułożonych w szereg jak szczeble drabiny. Gdy już nie mogłem wystać ani kucać, kładłem się na nich, zawsze na boku, podkładając pod siebie rękę
. Tak wyglądała resocjalizacja.
W 1954 r. Salomon Morel został ponownie odznaczony – Złotym Krzyżem ZasługiKrzyż Zasługi – polskie cywilne odznaczenie państwowe, nadawane za zasługi dla Państwa lub obywateli. Krzyż Zasługi początkowo był najwyższym odznaczeniem dla osób cywilnych, które po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku wyróżniły się w pracy dla kraju i społeczeństwa, spełniając czyny wychodzące poza zakres ich codziennych obowiązków. Krzyż Zasługi dzieli się na trzy stopnie: Złoty Krzyż Zasługi, Srebrny Krzyż Zasługi, Brązowy Krzyż Zasługi.. Po 1956 roku pracował w różnych zakładach karnych na terenie Śląska. W 1960 otrzymał odznakę Wzorowego Funkcjonariusza Służby Więziennej. W 1964 na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego obronił pracę magisterską „Praca więźniów i jej znaczenie”.
Gdy dowiedział się, że w prokuraturze jest przygotowywany nakaz jego aresztowania za zbrodnie ludobójstwa, uciekł do Izraela a rząd Izraela odmówił ekstradycji zbrodniarza do Polski. Do 1998 roku otrzymywał jednak polską emeryturę w wysokości 2500 zł.
Zmarł nie niepokojony w Tel Awiwie w 2007 roku. Bezkarny. Nagradzany. Nigdy nie odpowiedział za swoje zbrodnie. Cynicznie zapewniał, że w kierowanym przez niego obozie panowały normalne, wręcz sanatoryjne warunki
.
https://dziennik-zlozony.pl/zbrodnie-salomona-morela/