Yacob Livne - zabiliśmy polaka, jesteście antysemitami.
W wyniku izraelskiego ataku na zarejestrowany i oznaczony konwój humanitarny, który podróżował trasą zatwierdzoną przez Siły Obronne Izraela (IDF), zginęło siedmiu pracowników World Central Kitchen, w tym Polak. Według doniesień „Haaretz” dron IDF trzykrotnie zbombardował konwój organizacji World Central Kitchen. W wyjaśnieniu podano, że celem miał być uzbrojony członek Hamasu, którego oczywiście w konwoju nie było.
Wydarzenia skomentował na twitterze/x ambasador Izraela w Polsce:
בימין ובשמאל הקיצוני בפולין תוקפים היום את ישראל בעקבות מותם הטראגי בעזה של אנשי ארגון סיוע בהם אזרח פולני. הגדיל לעשות סגן יו"ר הפרלמנט הפולני קז'יסטוף בוסאק שטען כי ישראל מבצעת "פשעי מלחמה" ופוגעת בארגוני סיוע כדי להרעיב חפים מפשע. אזכיר כי זהו אותו בוסאק שעד היום סירב לגנות את טבח ה-7 באוקטובר, ושחבר מפלגתו מהימין הקיצוני כיבה עם מטף חנוכייה שהדלקנו בפרלמנט בוורשה. מסקנה: אנטישמים תמיד יישארו אנטישמים. וישראל תישאר מדינה יהודית ודמוקרטית שנלחמת עבור קיומה, גם לטובת העולם המערבי כולו.
Tlumaczenie: Skrajna prawica i lewica w Polsce atakują dziś Izrael w związku z tragiczną śmiercią w Gazie członków organizacji pomocowej, w tym obywatela Polski. Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu RP, który twierdził, że Izrael popełnia „zbrodnie wojenne” i szkodzi organizacjom pomocowym, aby głodzić niewinnych. Przypomnę, że to ten sam Bosak, który do dziś nie zgodził się na potępienie masakry 7 października i że członek jego skrajnie prawicowej partii zgasił chanukową gaśnicę, którą zapaliliśmy w parlamencie w Warszawie. Konkluzja: Antysemici zawsze pozostaną antysemitami. A Izrael pozostanie żydowskim i demokratycznym państwem, które walczy o jego istnienie, także z pożytkiem całego świata zachodniego.
W wypowiedzi tej nie odniósł się do szkody wyrządzonej przez wojsko Izraelskie wobec obywatela Polski, a wykorzystał tą tragiczną sytuację do ukazania polaków jako antysemitów. Porównując zabicie polskiego wolontariusza do aktu zgaszenia świec chanukowych w polskim sejmie, jasno określił system wartości, które reprezentuje. Należy tutaj również dodać, że jego rząd w Izraelu to prawicowa, nacjonalistyczno-konserwatywna partia Likud. Yakov Livne zgodził się na wywiad w Kanale Zero, wiedziąc, że prowadzący Robert Mazurek (jak sam się określa) jest przyjacielem Izraela. Jednak ambasador nie pokazał się z dobrej strony. Nie przeprosił nawet w jednym słowie za śmierć Polaka z winy izraelskiej armii (co jest oficjalną narracją), cały czas grając kartą antysemityzmu. Krzysztof Stanowski, szef projektu tak skomentować wystąpienie przedstawiciela Izraela:
Popis hamstwa, buty, zwykłej bucowatości, coś absolutnie nie do zniesienia i nie do polubienia.
W tym czasie Minister Obrony Narodowej, Radosław Sikorski, powiedział:
Być może była gotowość do poświęcenia szlachetnych, bogu ducha winnych cywili po to, żeby zabić jednego terrorystę, to ja nie znam systemu etycznego, w którym to jest uzasadnione.
Helena Krajewska, rzeczniczka Polskiej Akcji Humanitarnej, skomentowała:
Takie wyjazdy nie odbywają się w próżni, żaden transport w obcym kraju nie odbywa się w próżni. Muszą się na to zgodzić lokalne władze czy siły kontrolujące dane terytorium. Dawane też są gwarancje bezpieczeństwa, które zostały udzielone także na ten przejazd.
Za kulisami mówiło się o celowym niszczeniu konwojów humanitarnych w celu dokonania czystki etnicznej strefy Gazy oraz o stosowaniu sztucznej inteligencji - systemu Lavender - do wyboru celów do likwidacji.
Zdjęcia zamordowanego Polaka krążyły w sieci, a całe wydażenie podsycało tylko zachowania szowinistyczne i rasistowskie, czego skutkiem były podobne wpisy w internecie:
Powiedz dzień dobry kurwom polakom, którzy będą teraz starszym wspólnikiem swoich przodków - żołnierzy Adolfa Hitlera, głęboko w piecach i gazowaniu w piekle. Plotka głosi, że po jego śmierci nazwisko polskiego nazisty został zmienione na Robert Lewandowski
Yakov Livne nigdy nie przeprosił za zabójstwo Polaka z pogwałceniem umów Międzynarodowego Prawa Humanitarnego przez wojsko izraelskie.