Henryk Makower o policji zydowskiej
II Wojna Światowa - Świadectwa
Henryk Makower
- żydowskiego pochodzenia polski lekarz i badacz - pisał w swoich pamiętnikach („Pamiętnik z getta warszawskiego październik 1940 – styczeń 1943”) na temat działań Ordnungsdienst – żydowskiej Służby Porządkowej, zwanej potocznie żydowską policją, pisał:Opowiadano mi o różnych scenach w trakcie blokad domów. Niektórzy z oficerów żydowskiej policjiNiem: Jüdischer Ordnungsdienst, dosł. Żydowska Służba Porządkowa, zwyczajowo policja żydowska – w okresie II wojny światowej podległe częściowo Judenratom, kolaborujące z nazistowskimi Niemcami, żydowskie jednostki policyjne wewnątrz gett, obozów pracy oraz obozów koncentracyjnych. Policja ta zajmowała się rekwizycjami, łapankami innych żydów, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych. zachowywali się skandalicznie, nie uznając nawet dobrych zaświadczeń. W rezultacie na Umschlag szli ludzie, którzy byli zupełnie pewni, że zaświadczenie ich chroni, i nie wiedząc, co ich czeka, sami się oddawali w ręce swych współrodaków. W innych wypadkach zwalniano ludzi za łapówki, łapownictwo się szerzyło (…). Blokady wyzwoliły całą masę łajdactwa i draństwa. Opornych bito pałkami, nie gorzej od Niemców. Do tego dołączyło się rabowanie opuszczonych mieszkań pod jakimś pretekstem, np. żeby nie zostawiać rzeczy Niemcom. Wielu „porządnych” wyższych funkcjonariuszy SP dorobiło się na różnych tego rodzaju praktykach dużych majątków. Było to zjawisko tak masowe, że nawet tzw. przyzwoici ludzie się chwalili – „ja się na tej akcji dorobiłem” – lub – „mój mąż nie nadaje się do dzisiejszych czasów, nic nie zarobił na akcji'.”
ŹRÓDŁO:
(Por. H. Makower: „Pamiętnik z getta warszawskiego październik 1940 – styczeń 1943”, Wrocław 1987, s. 62)
(Por. H. Makower: „Pamiętnik z getta warszawskiego październik 1940 – styczeń 1943”, Wrocław 1987, s. 62)
